Wierszyki, zabawy
WIERSZYKI Z TURNUSU W SIELPII '08
Stonoga
Idzie, idzie stonoga x 3
a tu ... noga!
Idzie, idzie malec x 3
a tu ... palec!
Idzie, idzie słoń x 3
a tu ... dłoń!
Leci, leci sowa x 3
a tu ... głowa!
Rusza pociąg
Rusza pociąg
Tchu nabiera
Jedzie szybko,
jedzie szybko.
Pedzi teraz,
pędzi teraz,
pędzi teraz
tutuuuuuuuuuu....
Jesteśmy nad... jeziorem.
Bobas
I. Tu mam oko, tu mam oko
tu mam nosek mały
tu ma ucho, tu mam ucho
taki jestem cały.
II. Z tyłu plecki, z przodu brzuszek
można pomasować.
Jedna rączka, druga rączka
mozna pocałować.
III. Jedna noga, druga noga
robią hopsa sa sa
że aż głowa podskakuje
i włosy bobasa.
Rączki
I. Daj mi rączkę- dam Ci ja
zatańczymy raz i dwa
dookoła na paluszkach leciuteńko, tak jak muszka x2
II. Teraz móżką wytupiemy
i rączkami wyklaszczemy
jeszcze tylko skoki dwa
dookoła raz i dwa x 2
Rączki
Dwie małe rączki klaszczą
a czasem sie pogłaszczą
w kolanka zastukają
i dzieciom pomachają.
WIERSZYKI, RYMOWANKI, ZABAWY, WYLICZANKI I PIOSENKI
Idzie kominiarz po drabinie,
Fiku – miku już w kominie!
Idzie myszka do braciszka,
Tu zajrzała, tu wskoczyła,
A na koniec tam się skryła.
Idzie rak nieborak,
Jak uszczypnie będzie znak.
Tu, tu, tu, tu, tu,
Sroczka kaszę warzyła.
Temu dała, temu dała,
Temu dała, temu dała,
A temu nic nie dała, tylko frrrrr, poooleciała.
Ten pierwszy to dziaduś,
A drugi – babusia,
Największy to tatuś, a przy nim mamusia,
To jest dzidzia mała.
A to – moja rączka cała.
Co robi moja ręka?
Głaszcze miękko: tak, tak, tak,
puka – puk, puk, puk,
drapie – drap, drap, drap,
szczypie – aj, aj, aj,
tańczy – hop, hop, hop,
klaszcze – brawo! klap, klap, klap,
dobranoc – pa, pa, pa!
Leci, leci pszczoła
Do Wojtaszka czoła...
Wojtek śpi.
Leci, leci mucha
Do Wojtaszka ucha...
Wojtek śpi.
Kciuki gotowe?
Wskazujące gotowe?
Środkowe gotowe?
Serdeczne gotowe?
Małe gotowe?
Wszystkie palce gotowe?
Schowajcie się palce za głowę!
Tu paluszek, tu paluszek,
a tu jest mój mały brzuszek.
To jest rączka, a to druga,
A tu oczko do mnie mruga.
Idzie, idzie, idzie malec,
a tu – palec.
Idzie, idzie, idzie koń,
A tu - dłoń.
Idzie, idzie, idzie stonoga,
A tu – noga.
Leci, leci, leci sowa,
A tu – głowa. / łatwe do zilustrowania graficznego
Głowa, ramiona, kolana, pięty,
kolana, pięty, kolana, pięty.
Głowa, ramiona, kolana, pięty,
Oczy, uszy, usta, nos.
Rączki w górę,
Rączki w dół
I zginamy
ciałko w pół.
Prawa rączka, lewa rączka,
Obie rączki ładne mam.
Prawa nóżka, lewa nóżka,
Obie nóżki zgrabne mam.
- Mamo, mamo.
- Co, co, co?
- Jadą goście.
- No to co?
- Dzień dobry, dzień dobry.
- Dzień dobry, dzień dobry.
- Cmok, cmok, cmok.
Jedzie, jedzie pan,
Na koniku sam.
A za panem chłop,
Na koniku hop do dziury!
Jedzie pociąg: fu, fu, fu,
trąbi trąbka: tru, tu, tu,
żaba na to: kum, kum, kum,
a bębenek: bum, bum, bum.
Woda z kranu kap kap, kap,
konik człapie człap, człap, człap,
mucha brzęczy bzy, bzy,
a wąż syczy sss...
Co mówi bocian, gdy żabkę zjeść chce? Kle, kle, kle.
Co mówi żaba, gdy bocianów tłum? Kum, kum, kum.
Co mówi kaczka, gdy jest bardzo zła? Kwa, kwa, kwa.
Co mówi kotek, gdy mleczka by chciał? Miau, miau, miau.
Co mówi kura, gdy znosi jajko? Ko, ko, ko.
Co mówi kogut gdy budzi w kurniku? Kukuryku.
Co mówi koza, gdy jeść jej się chce? Mee, mee, mee.
Co mówi krowa, gdy braknie jej tchu? Mu, mu, mu.
Co mówi wrona, gdy wstaje co dnia? Kra, kra, kra.
Co mówi piesek, gdy kość zjeść by chciał? Hau, hau, hau.
Co mówi baran, gdy spać mu się chce? Bee, bee, bee.
Co mówi ryba, gdy powiedzieć chce?
Nic, przecież ryby nie mają głosu![ii]
Idzie, idzie jeż,
ten kłujący zwierz.
Nóżkami tup, tup, tup,
i pod listki SIUP!
My jesteśmy krasnoludki, hop-sa-sa, hop-sa-sa!
Pod grzybkami nasze budki, hop-sa-sa, hop-sa-sa!
Jemy mrówki, żabie łapki, oj tak, tak, oj, tak, tak!
A na głowach krasne czapki, to nasz znak, to nasz znak!
Gdy kto zbłądzi, to trąbimy: tru-ru-ru, tru-ru-ru!
Gdy kto senny, to uśpimy: lu-lu-lu, lu-lu-lu!
Gdy kto skrzywdzi krasnoludka, oj-oj-oj, oj-oj-oj!
To zapłacze niezabudka, aj-aj-aj, aj-aj-aj!
Jadą, jadą misie, trala, tralala.
Tu mam ręce, tu mam nogi,
a po środku brzuszek.
Tu mam głowę, a na głowie
z obu stron mam uszy.
Moje ręce klaszczą ładnie: klaś, klaś,
W głowie mam pomysłów dużo: ho, ho!
Tu mam brodę, a tu nosek,
tu jest moje czoło.
Jak zobaczę się w lusterku,
śmieję się wesoło!
Skaczę cicho jak wróbelek,
nisko i wysoko.
Umiem w tańcu bardzo ładnie
chwycić się pod boki.
Patrzę blisko i daleko,
na dół i do góry,
zerkam w lewo, zerkam w prawo,
tak jak myszka z dziury.
Kręcę głową: nie, nie, nie,
gdy nie chcę wejść do wody, ale kiwam: tak, tak, tak,
jak widzę słodkie lody.
Ząbki swoje często myję,
nucąc cicho sobie.
Myję także mydłem szyję,
twarz i nogi obie.
Baloniku nasz malutki
rośnij duży, okrąglutki.
Balon rośnie, że aż strach,
przebrał miarę no i ... bach!
Kółko graniaste, czterokanciaste,
Ojciec Wirgiliusz
uczył dzieci swoje,
a miał ich wszystkich
sto dwadzieścia troje.
Stoi różyczka w czerwonym wieńcu,
my się jej kłaniamy, jak po książęcu.
My się go boimy, na palcach chodzimy,
jak się zbudzi, będzie zły, jak się zbudzi, będzie zły.
Pierwsza godzina – niedźwiedź śpi.
Druga godzina – niedźwiedź chrapie.
Trzecia godzina – niedźwiedź ... łapie!.
Rolnik na dolinie, hejże, hejże, hejże, ha!
Rolnik na dolinie.
Rolnik bierze żonę, hejże, hejże, hejże, ha!
Żona bierze dziecko, hejże, hejże, hejże, ha!
Żona bierze dziecko,
Dziecko bierze nianię, hejże, hejże, hejże, ha!
Niania bierze pieska, hejże, hejże, hejże, ha!
Niania bierze pieska.
Piesek bierze kotka, hejże, hejże, hejże, ha!
Kotek bierze myszkę, hejże, hejże, hejże, ha!
Kotek bierze myszkę.
Myszka bierze serek, hejże, hejże, hejże, ha!
Ser zostaje w kole,
bo nie umiał w szkole
tabliczki mnożenia,
ani podzielenia! / do tej zabawy potrzeba dużo dzieci
Uciekaj myszko do dziury,
bo ciebie złapie kot bury,
a jak cię złapie kot bury,
to cię obedrze ze skóry!
Raz, dwa, trzy,
szukasz ty.
Pan Majewski miał trzy pieski:
czerwony, zielony, niebieski.
pewna pani miała psa.
Trzy i cztery, trzy i cztery,
pies ten dziwne miał maniery.
Pięć i sześć, pięć i sześć,
nie chciał wcale ciastek jeść.
Siedem osiem, siedem osiem,
wciąż o kości tylko prosił.
Dziewięć dziesięć, dziewięć dziesięć,
kto z nas kości mu przyniesie?
Może ja, może ty,
Jeden, dwa Janek ma.
Trzy, cztery smaczne sery.
Pięć, sześć chciał je zjeść.
Siedem, osiem spotkał Zosię.
Dziewięć, dziesięć schował w kieszeń.
Ślimak, ślimak, pokaż rogi,
dam ci sera na pierogi,
jak nie sera, to kapusty,
od kapusty będziesz tłusty.